Za zimno na zwiedzanie
Lada dzień zostanie otwarta dla turystów po sezonie zimowym Wieża Ratuszowa na krakowskim Rynku. Na razie na przeszkodzie stoi chłód utrzymujący się w średniowiecznych murach.
Choć na zewnątrz temperatura powietrza dochodzi ostatnio do 20 stopni C, to w wychłodzonej zimą wieży wciąż jest za zimno, żeby muzealnicy mogli rozpocząć w niej dyżurowanie.
- Takie są przepisy. Temperatura w wieży jest codziennie sprawdzana, jeśli osiągnie 10 stopni C, wieża zostanie otwarta dla zwiedzających. Wszystko zależy od warunków pogodowych, mamy nadzieję, że na święta wieża będzie już otwarta - mówi Anna Surma z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Zazwyczaj wieża otwierana jest w pierwszych dniach kwietnia i można ja zwiedzać do października.
Dzieło mistrza Jana
Wieża Ratuszowa na Rynku jest jedną z najbardziej znanych atrakcji turystycznych miasta. Kamienno-ceglana budowla ma 70 metrów wysokości i jest odchylona od pionu o 55 cm. Pierwsza wzmianka o wieży pochodzi z 1316 roku.
W średniowieczu była ona stale rozbudowywana. Rajcy miejscy w 1454 roku sprowadzili z Torunia mistrza Jana do prac przy budowie dachu, wówczas to najprawdopodobniej kończono prace przy budowie obiektu.
Wieża jest jedyną pozostałością po dawnym Ratuszu, który został wyburzony w 1820 r. W 1967 r., po kompleksowej konserwacji, która podkreśliła gotycki charakter budowli, wieżę przekazano w administrację i użytkowanie Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa.
Gmerki i świńska piwnica
Sala parterowa służyła niegdyś jako skarbiec, w którym przechowywano insygnia władzy rajców oraz przedmioty ze złota, srebra i cyny. Do dziś można w niej podziwiać unikatowy zestaw znaków kamieniarskich zwanych gmerkami, pochodzący z 1444 r. To rodzaj podpisu rzemieślników, wieńczący prace budowlane.
Sale pierwszego, drugiego i trzeciego piętra wykorzystywane są na cele wystawowe. Na kolejnej kondygnacji znajdują się mechanizmy zegara wieżowego - dawny i współczesny. Dodatkową atrakcją na tym poziomie jest możliwość oglądania panoramy miasta, przez zainstalowane w pomieszczeniu lunety.
Funkcjonujący dziś mechanizm zegara sterowany jest falami radiowymi. Odbiera sygnały z nadajnika z Mainflingen w Niemczech, dzięki czemu wskazania zegara są zgodne z atomowym wzorcem czasu.
W podziemiach zachowały się mury dawnych piwnic ratusza. Główne piwnice zajmowała przed wiekami słynna "Piwnica Świdnicka" zwana również "Indiami", gdzie rada miejska na swój dochód sprzedawała piwo i wino. Jej nazwa została przyjęta od piwa śląskiego, sprowadzanego ze Świdnicy. W XVIII w. renoma szynku jednak popsuła się do tego stopnia, że krakowianie zaczęli go nazywać świńską piwnicą.
Dziś w ratuszowych piwnicach ma siedzibę kawiarnia oraz Scena pod Ratuszem, należąca do Teatru Ludowego.
Źródło artykulu: turystyka.interia.pl
Opublikowano: 2009-04-07 17:40:02
Link do strony z artykułem: http://turystyka.interia.pl/polska/news/za-zimno-na-zwiedzanie,1287458,3575