Pokoje gościnne
Strona główna
Wszystkie wiadomości
Wiadomości z Polski
Wiadomości ze świata
Pokoje gościnne Kraków
Pokoje gościnne Zakopane
Pokoje gościnne Ustka
Pokoje gościnne Łeba
Pokoje gościnne Ustronie Morskie
Pokoje gościnne Kołobrzeg
Pokoje gościnne Karwia
Pokoje gościnne Międzyzdroje
Pokoje gościnne Węgorzewo
Pokoje gościnne Giżycko
Pokoje gościnne Augustów
Pokoje gościnne Rabka
Pokoje gościnne Szklarska Poręba
Pokoje gościnne Jastrzębia Góra
Pokoje gościnne Białka Tatrzańska
Pokoje gościnne Wisła
Pokoje gościnne Krynica
Pokoje gościnne Szczyrk
Pokoje gościnne Szczawnica
Pokoje gościnne Polanica Zdrój
Pokoje gościnne Karpacz
Pokoje gościnne Władysławowo

Malowniczy Beskid Śląski

Zdrowy wysiłek fizyczny, wspaniałe panoramy, cisza i spokój, ciekawe zabytki. Tego na pewno nie zabraknie podczas wypoczynku w Beskidzie Śląskim - najbardziej wysuniętym na zachód pasmem polskich Beskidów. A jeśli dopisze nam szczęście (i przede wszystkim dobra pogoda) podczas wędrówek górskich będziemy mogli podziwiać jednocześnie na południu Tatry, na północy szczyty Jesionków, pasma należącego już do Sudetów.

Najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego to Wielka Czantoria - 995 m n.p.m., zaś największe miasto to Bielsko - Biała, liczy ok. 180 tysięcy mieszkańców. Do najważniejszych zabytków tego miasta należą: wczesnogotycki Kościół św. Stanisława, zamek Sułkowskich czy kościół ewangelicki z II połowy XVIII wieku, a przed nim jedyny w Polsce pomnik Marcina Lutra.

Inne ważne miejscowości regionu to duża wieś Brenna - znany ośrodek kamieniarski, Bystra - miejscowość letniskowa, Jaworze - wieś o charakterze uzdrowiskowo - wypoczynkowym, leżąca u stów pasma Błatnej. Będąc w okolicy warto też odwiedzić Jaworzynkę, która stanowi część tzw. Trójwsi (w jej skład wchodzą jeszcze Istebna i Koniaków - tu wyrabia się słynne już koniakowskie koronki) oraz Szczyrk - zapaleni narciarze na pewno docenią jego walory. Na dłuższy wypoczynek można wybrać Ustroń - jednej z najważniejszych ośrodków uzdrowiskowych w polskich Beskidach. W Ustroniu też zaczyna się Główny Szlak Beskidzki imienia Kazimierza Sosnowskiego. Wygodne ośrodki wypoczynkowe znajdziemy też w Wiśle, która oprócz tego posiada wiele wyciągów narciarskich oraz jest miejscem "pielgrzymek" fanów polskiego narciarstwa.

Trasa spacerowa Kubalonka - Kozińce - Wisła

Proponowana trasa jest krótka (czas przejścia to 2.05 - 2.15 h) , łatwa i w dodatku interesująca. Prowadzi częściowo przez las, a częściowo odkrytym terenem. Nie będziemy mieć na niej większych trudności orientacyjnych, choć tylko część trasy biegnie znakowanym szlakiem.

Zaczynamy wycieczkę na przystanku PKS Kubalonka. Kursują tu liczne autobusy PKS i linii prywatnej z Wisły i Cieszyna do Koniakowa i Jaworzynki. Początek trasy znajduje się na przełęczy Kubalonka. Przełęcz jest dobrze dostępna dzięki szosie, powstałej już w latach międzywojennych,

Poniżej przełęczy znajduje się zespół budynków dziecięcego sanatorium, w którym leczone są choroby płuc, zaś przy drodze stoi drewniany XVIII-wieczny kościółek, przeniesiony tu w latach 50. XX wieku z Przyszowic koło Rybnika.

Kierujemy się czerwonym szlakiem na wschód (na zachód prowadzi na Kiczory - ok. 1.45 h), w stronę przełęczy Szarcula, którą osiągamy po około kwadransie. Warto podejść jeszcze trochę na wschód czerwonym szlakiem (prowadzą one na Stecówkę - ok. 1 h), by zobaczyć jedną z większych wychodni skalnych w Beskidzie Śląskim - Dorkową Skałę. Po powrocie na przełęcz Szarcula udajemy się żółtym szlakiem na szczyt Kubalonki. Po prawej stronie odchodzi szosa do Wisły Czarnego, przy której znajduje się tzw. Zameczek, okazała rezydencja wybudowana w latach 30. XX w. na miejscu drewnianego pałacyku myśliwskiego. Obecnie jest to dom wczasowy. Podchodzimy lasem na szczyt Kubalonki (830 m n.p.m.), a następnie koło skrzyżowania z zielonym szlakiem wychodzimy z lasu. Z obszernej polany, na której rozrzucone są pojedyncze zabudowania, rozpościera się interesujący widok na otoczenie doliny Wisły. By ten widok był jeszcze szerszy, warto zboczyć trochę ze szlaku i wspiąć się na szczyt Kozińców z charakterystycznym masztem przekaźnikowym. Idziemy dalej, szlak wchodzi na chwilę w las, a droga staje się bardziej stroma. Nie trwa to jednak długo i po chwili znowu jesteśmy na odkrytym terenie. Docieramy do sporej grupy zabudowań osiedla Kozińce, gdzie szlak żółty skręca drogą w lewo (do Wisły Głębców ok. 20 min).

Teraz już bez znaków kierujemy się w stronę grzbietu Groniczka widocznego przed nami. Dochodzimy do starego cmentarza ewangelickiego, gdzie pochowanych jest wielu zasłużonych dla Wisły ludzi, m.in. Bogumił Hoff, odkrywca Wisły. Zaraz za cmentarzem skręcamy w lewo i dochodzimy do głównej drogi, tuż przed mostem na potoku Kopydło. Przekraczamy go i idziemy jeszcze kilkaset metrów do skrzyżowania dróg u wylotu doliny Dziechcinki (stąd żółty szlak prowadzi na Stożek - ok. 2 .30 h), gdzie znajduje się przystanek PKS i PKP.

Trasa popularna Ustroń Rynek - Orłowo - Wisła Malinka

To widokowa trasa prowadząca przez grzbiet Równicy, Orłowej i Trzech Kopców. Poza najbliższym otoczeniem schroniska na Równicy natężenie ruchu turystycznego na niej jest niewielkie, nie będziemy nie nastręczy nam też większych trudności orientacyjnych. Przez długi czas będziemy szli przez rozległe polany i podziwiali rozliczne widoki na Beskid Śląski i Beskid Śląsko-Morawski. Po drodze napotkamy dwa schroniska PTTK - pod Równicą i prywatne pod Orłową, a przejście całości zajmie nam ok 6.15 h.

Wycieczkę zaczynamy na Rynku w Ustroniu. Niedaleko Rynku zatrzymują się liczne autobusy lokalne z Cieszyna, Skoczowa i Wisły oraz autobusy dalekobieżne m.in. z Katowic i Krakowa, zaś na Rynku znajduje się płatny parking. Z tego centralnego punktu Ustronia kierujemy się czerwonym szlakiem - Głównym Szlakiem Beskidzkim, w stronę górujących nad miastem obiektów sanatoryjnych dzielnicy Zawodzie.

Za stacją kolejową Ustroń Zdrój i mostem na Wiśle, alejką parkową pniemy się w górę. Odnajdujemy szlak czerwony, który początkowo prowadzi wzdłuż zabudowy o charakterze uzdrowiskowo - letniskowym. W pewnym momencie szlak skręca w prawo, a zabudowania się kończą - teraz kierujemy się wyraźną drogą za znakami szlaku czerwonego. Po chwili dochodzimy

do doliny Gościeradowca, którą będziemy podążać aż pod samo schronisko. Za bukowym lasem i małym potokiem odnajdziemy krzyż i kamień - w tym miejscu w XVII w. gromadziła się na tajne nabożeństwa ludność ewangelicka. Również dzisiaj odprawiane są tu nabożeństwa ewangelickie. Jeszcze jeden krótki odcinek i znajdujemy się na polanie ze schroniskiem PTTK pod Równicą.

Z polany rozciąga się interesujący widok na Beskid Śląski - otoczenie doliny Wisły. Tutaj znajduje się węzeł szlaków: czerwony schodzi do Polany (ok. 1.15 h); żółty - do Skoczowa (ok. 3.15 h); zielony - do Brennej (ok. 1.30 h). Ze schroniska ruszamy pod górę, niebieskim szlakiem. Po kilkudziesięciu metrach skręcamy w trawers, zostawiając Równicę po lewej stronie. Idąc leśną drogą dochodzimy do płaskiego grzbietu, którym podążamy dalej. W pewnym momencie szlak zielony odchodzi w lewo, do doliny Leśnicy, a my skręcamy w prawo i zaczynamy się obniżać, najpierw łagodnie, a potem nieco stromiej. Po prawej stronie mijamy dużą polanę i dochodzimy do przełęczy Beskidek. Z przełęczy zaczynamy podejście szeroką drogą. W pewnym momencie szlak schodzi z drogi na stromy stok i po kilkuset metrach wychodzi na rozległą polanę z kilkoma domami - znajduje się tu prywatne schronisko, Chata pod Orłową.

Stąd już niedaleko na zalesiony szczyt Orłowej (813 m n.p.m.). Za szczytem w lewo odchodzi żółty szlak do Brennej Leśnicy - ok. 1.15 h. Gdy po lewej stronie zobaczymy polanę, skręcamy na skrzyżowaniu dróg w lewo. Mijamy rozrzucone zabudowania i docieramy do przełęczy. Tu odchodzi w dół czarny szlak do Ustronia Dobki. My dalej grzbietem zaczynamy podchodzić na szczyt Trzech Kopców (810 m n.p.m.) i przechodzimy na szlak żółty. Mijamy szlak zielony, schodzący w dolinę Gościejowa, a następnie wchodzimy w las i trawersujemy szczyt Smerekowca.

Z powrotem odnajdujemy zielony szlak, którym trawersujemy wierzchołek Czupla. Następnie rozpoczynamy zejście w kierunku doliny Malinki. Stąd schodzimy do przystanku autobusowego, znajdującego się kilkaset metrów powyżej skoczni narciarskiej w Wiśle Malince, największego tego typu obiektu w Beskidach, a drugiego co do wielkości w Polsce, po zakopiańskiej Wielkiej Krokwi. Niestety w chwili obecnej ciężko mówić o skoczni - raczej o ruinie skoczni. Ze względów bezpieczeństwa musiano rozebrać schody na wieżę startową, a ostatnie zawody rozegrano w 2001 r. Istnieją plany generalnego remontu obiektu, jednak na ze względu na brak pieniędzy pozostają na papierze. Koszt remontu powiększa jeszcze konieczność przebudowy drogi Wisła - Szczyrk, która prowadzi przez zeskok skoczni. Tutaj kończymy naszą wycieczkę.

Trasa zaawansowana Zwardoń - Ochodzita - Kamesznica

To średniej długości trasa, obfitująca we wspaniałe widoki, zwłaszcza ze szczytu Ochodzitej. Nie sprawia trudności orientacyjnych, mimo iż końcowy odcinek poprowadzony jest bez oznakowania.

Trasa jest dość rzadko uczęszczana, nawet w środku letniego sezonu turystycznego, a jej przejście

zajmie nam 4.50 - 5 h.

Wycieczkę zaczynamy na stacji kolejowej w Zwardoniu, skąd kierujemy się za wzdłuż torów. Linia kolejowa prowadząca do Zwardonia to fragment tzw. linii transwersalnej, wybudowanej w latach 1883-85. Po przejściu nad torami idziemy asfaltową, wąską drogą wśród zabudowań. Mijamy wiadukt i skręcamy w lewo, idąc wyraźnie pod górę. Po około półkilometrowym marszu skręcamy w kamienistą drogę, a następnie docieramy do rozległej polaną, z ciekawym widokiem na znajdujący się po drugiej stronie doliny Roztoki masyw Rachowca.

Osiągamy niewyraźny wierzchołek Sołowego Wierchu (848 m n.p.m.). Dalej dochodzimy do skrzyżowania z zielonym szlakiem do Jaworzynki (ok. 2.30 h). Stąd obniżamy się jeszcze trochę do przełęczy Rupienka i dochodzimy do osiedla o tej samej nazwie. W Rupience rozpoczyna się szlak żółty, prowadzący w stronę centrum Koniakowa (ok. 30 min). My skręcamy w prawo i rozpoczynamy trawers Ochodzitej. Na jej bezleśny szczyt nie prowadzi żaden znakowany szlak, mimo to warto wspiąć się na nią, dla obejrzenia niepowtarzalnej, dookolnej panoramy. Ze szczytu Ochodzitej widać naprawdę duży kawałek Karpat. Na południu należąca do Beskidu Żywieckiego grupa Wielkiej Raczy, na lewo od niej widać podwójną kulminację Rycerzowej i bardziej na lewo kształtny wierzchołek Muńcuła. Na dalszym planie wystają szczyty Małej Fatry, z charakterystycznym skalistym Wielkim Rozsutcem, stożkowatym Stohem i najbardziej po prawej, najwyższym Wielkim Krywaniem. Na lewo w oddali widoczna jest skalista grań Tatr, a bliżej, jeszcze bardziej na lewo szczyty Beskidu Żywieckiego z Lipowską i Romanką.

Wracamy do szlaku tą samą drogą i dochodzimy do szosy głównej w pobliżu Koczego Zamku. Pod szczytem pozostałość po dawnym łomie, w którym spotkać można amatorów wspinaczki skałkowej. Przed kamieniołomem opuszczamy niebieski szlak, który odchodzi w stronę Baraniej Góry. (ok. 4 godz. 30 min) Nazwa Koczego Zamku pochodzi najprawdopodobniej od prymitywnych fortyfikacji, ustawionych z wozów (węgierskie słowo wóz - kocsi, czeskie kareta - koča) przez odłam husytów - taborytów.

Teraz będziemy poruszać się bez znaków, jednak nie powinniśmy mieć problemów z orientacją, gdyż prawie do końca poruszać się będziemy odkrytym grzbietem. Początkowo idziemy około dwóch kilometrów wzdłuż szosy. Następnie w miejscu gdzie szosa obniża się dwoma serpentynami, opuszczamy ją, kierując się dalej grzbietem. Grzbietem. Idziemy tą drogą ok. 4 km, aż do momentu, gdy z doliny Kamesznickiego Potoku dojdzie wyciąg narciarski - jesteśmy na niewyraźnej kulminacji Szarego (653 m n.p.m) W tym miejscu schodzimy z grzbietu i stromą drogą wzdłuż wyciągu obniżamy się do doliny Kamesznicy.

Więcej informacji w przewodniku: "Beskid Śląski z plecakiem".



Źródło artykulu: turystyka.interia.pl

Opublikowano: 2008-04-15 16:10:04

Link do strony z artykułem: http://turystyka.interia.pl/polska/news/malowniczy-beskid-slaski,1092883,3575



Polecamy Tłumaczenia prawnicze oraz Legalizacja samowoli budowlanej. Najlepsi prezenterzy, prezenterki oraz konferansjerzy i konferansjerki.