Pokoje gościnne
Strona główna
Wszystkie wiadomości
Wiadomości z Polski
Wiadomości ze świata
Pokoje gościnne Kraków
Pokoje gościnne Zakopane
Pokoje gościnne Ustka
Pokoje gościnne Łeba
Pokoje gościnne Ustronie Morskie
Pokoje gościnne Kołobrzeg
Pokoje gościnne Karwia
Pokoje gościnne Międzyzdroje
Pokoje gościnne Węgorzewo
Pokoje gościnne Giżycko
Pokoje gościnne Augustów
Pokoje gościnne Rabka
Pokoje gościnne Szklarska Poręba
Pokoje gościnne Jastrzębia Góra
Pokoje gościnne Białka Tatrzańska
Pokoje gościnne Wisła
Pokoje gościnne Krynica
Pokoje gościnne Szczyrk
Pokoje gościnne Szczawnica
Pokoje gościnne Polanica Zdrój
Pokoje gościnne Karpacz
Pokoje gościnne Władysławowo

"Kiedyś i tak tu dopłyniecie"

Na cyplu leżącego na północy Mazur Jeziora Sztynorckiego znajduje się kaplica grobowa jednego z najznamienitszych wschodniopruskich rodów - Lehndorffów. Jest niezwykła z kilku powodów, m.in. dlatego, że jest kaplicą grobową i zarazem latarnią.

Sztynort, dziś jeden z najpopularniejszych, "magicznych" portów na Mazurach, od XV wieku aż do zimy 1945 roku był główną siedzibą rodową Lehndorffów, jednego z najznamienitszych i najbardziej znanych rodów szlachty pruskiej.

Z tej rodziny wywodził się m.in. jeden z warmińskich biskupów, a wielu jej członków pracowało w armii i dyplomacji. Ostatni z rodu, Henrich, 20 lipca 1940 roku w Wilczym Szańcu w Gierłoży brał udział w nieudanym zamachu na Hitlera.

- W 1830 roku na cyplu Jeziora Sztynorckiego jeden z Lehndorffów postanowił wybudować rodową kaplicę cmentarną. Miejsce, które na nią wyznaczył widać było z pałacu, a z kaplicy widać było pałac. To miało podkreślać więź pomiędzy Lehndorffami zmarłymi, a żyjącymi - wyjaśnia historyk Wiktor Knercer.

Do kaplicy, którą wykonał budowniczy nazwiskiem Staudener, według projektu Carla F. Schinkla, wiodła zachowana do dziś aleja dębowa.

Kaplica składała się z kilku poziomów: w przyziemiu znajdowała się krypta grobowa, a wyżej mieściła się właściwa kaplica, w której odprawiano nabożeństwa. Więźba dachowa budynku, zdaniem Knercera, przypomina nieco latarnię.

- Taki kształt mówił żeglarzom, którzy pływali w pobliżu: "kiedyś i tak tu dopłyniecie", to musiało działać, i tak naprawdę do dziś działa na wyobraźnię - uważa Wiktor Knercer.

Dobra po Lehndorffach znajdują się od lat w opłakanym stanie. Za tydzień odbędzie się w Olsztynie konferencja naukowa z udziałem pracowników służb ochrony zabytków z Polski i Niemiec na temat ratowania zachowanych budynków. Przyjazd zapowiedziała także córka Henricha Lehndorffa.



Źródło artykulu: turystyka.interia.pl

Opublikowano: 2008-11-03 13:40:04

Link do strony z artykułem: http://turystyka.interia.pl/polska/news/kiedys-i-tak-tu-doplyniecie,1204603,3575



Polecamy Tłumaczenia prawnicze oraz Legalizacja samowoli budowlanej. Najlepsi prezenterzy, prezenterki oraz konferansjerzy i konferansjerki.