Techniczne absurdy PRL
Listy, nagrania audio i audio-wideo,
rysunki, szkice, fotografie oraz konkretne przedmioty demaskujące
techniczne absurdy PRL - można nadsyłać na ogólnopolski konkurs
"Antytechnika w PRL", ogłoszony w poniedziałek przez Muzeum
Historii Polski.
"Doszliśmy do wniosku, że było tak dużo antytechnicznych
wynalazków w PRL-u, że warto byłoby je udokumentować i pokazać,
jak absurdalnie wyglądały pewne rzeczy w minionej epoce, tym
bardziej, że w tym roku obchodzimy 20. rocznicę roku 1989, który
zamknął ten dziwny okres w naszym społeczeństwie i pozwolił nam
powrócić do normalności" - powiedziała PAP Agnieszka Mazur z Biura
Prasowego Muzeum Historii Polski.
Konkurs ma także związek z organizacją przez Muzeum Historii
Polski jego oddziału w Krakowie, którym - wedle informacji
przedstawicielki Biura Prasowego - ma być właśnie Muzeum PRL-u.
Materiały nadesłane na konkurs mają zasilić przyszłą ekspozycję
tworzonej placówki.
"Oddział naszego muzeum ma powstać w dawnym kinie Światowid w
Nowej Hucie, a więc miejscu, które - jeżeli chodzi o PRL - jest
bardzo symboliczne. Została już powołana Rada Programowa muzeum, w
której m.in. jest Krystyna Zachwatowicz. Rada w tej chwili
obraduje nad kształtem przyszłej ekspozycji placówki. Prace
dopiero są w fazie początkowej, czeka nas adaptacja budynku kina i
podjęcie decyzji o ostatecznym kształcie muzeum" - mówiła Mazur.
Jak podkreślił Michał Kopczyński, szef działu badawczego Muzeum
Historii Polski koordynującego konkurs, w PRL działania dotyczące
techniki były zaprzeczeniem jej sensu, a wymuszały je różne
biurokratyczne nakazy. "To było takie swoiste działanie
antycywilizacyjne. Przykładem antytechniki jest jedna ze śląskich
kopalń, gdzie w okresie PRL skonstruowano maszynę dorzucającą
kamieni do urobku, gdyż ilość była znacznie ważniejsza od jakości.
W jednej z fabryk butelek zaś opracowano specjalny mechanizm,
dzięki któremu linia produkcyjna miała obracać się wolniej i nie
zwiększać planu na przyszły rok. Jego zwiększenie było zresztą i
tak niemożliwe, ponieważ zabrakłoby kapsli" - opowiadał Kopczyński.
W opinii szefa działu badawczego muzeum, takich surrealistycznych
z pozoru faktów było w epoce Peerelu znacznie więcej. Nie zostały
jednak odnotowane w urzędowych sprawozdaniach. "Ich okoliczności
są warte bliższego poznania. Na pewno jest wielu uczestników i
świadków owych wydarzeń. Zwracamy się do nich z apelem, by
podzielili się z historykami techniki wiedzą na temat tego mało
znanego, a interesującego aspektu życia w Polsce Ludowej" -
podkreślił Kopczyński.
Relacje, nawet w krótkiej formie, mogą być przekazane w formie:
listu, nagrania audio lub audio-wideo (osoby przekazującej relację
lub danego urządzenia), rysunku, szkicu, fotografii lub
konkretnych przedmiotów. Właściciele eksponatów mogą zachować
przedmioty, muzeum zwróci je po zeskanowaniu lub sfotografowaniu.
Zgłoszenia mogą być także w formie anonimowej.
Relacje można nadsyłać do 31 października pod adresem: Muzeum
Historii Polski, ul. Hrubieszowska 6a, 01-209 Warszawa, z
dopiskiem "Antytechnika w PRL". Osoby pragnące zachować
anonimowość powinny podpisać relację hasłem i dołączyć osobną
zaklejoną kopertę, wewnątrz której podadzą dane kontaktowe.
Nadesłane relacje oceni jury, a najciekawsze z nich zostaną
nagrodzone i opublikowane. Zdobywca pierwszego miejsca otrzyma 5
tys. zł, przewidziano dwie drugie nagrody po 3 tys. zł, trzy
trzecie - po 2 tys. zł oraz pięć wyróżnień - po 1 tys. zł.
Źródło artykulu: turystyka.wp.pl
Opublikowano: 2009-03-16 15:30:03
Link do strony z artykułem: http://turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=10947585&katn=3:0&lok=