LOT wpadł w turbulencje
Ministerstwo Skarbu szuka ratunku dla LOT-u na Bliskim Wschodzie. W środę 18 bm., p.o. prezesa spółki Sebastian Mikosz rozmawiał z szejkiem Ahmedem Bin Saeedem Al Maktoum, prezesem The Emirates Group - donosi "Wall Street Journal Polska".
Jak informuje dziennik, do spotkania doszło przy okazji wizyty ministra skarbu Aleksandra Grada w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Nasz narodowy przewoźnik jest w katastrofalnej sytuacji finansowej. Spółka nie wywiązuje się bowiem ze zobowiązań finansowych, nie tylko w krajowych, ale także i w zagranicznych portach lotniczych. Wszystkie linie lotnicze muszą płacić za możliwość korzystania z danego lotniska. Taka opłata jest podstawowym źródłem dochodu każdego portu lotniczego, a Polskie Linie Lotnicze LOT od kilku miesięcy nie regulują opłat lotniskowych.
Ponadto na samych transakcjach zabezpieczających na paliwo spółka miała stracić w zeszłym roku 300 milionów złotych. W połowie 2008 roku linia lotnicza, chcąc zabezpieczyć się przed prognozowanymi wzrostami cen ropy, zawarła umowę na dostawy paliwa na dwa lata do przodu. Według ubiegłorocznych prognoz cena ropy miała wzrosnąć nawet do 200 dolarów za baryłkę, niestety stało się zupełnie odwrotnie. Kiedy PLL LOT "rezerwował" dostawy ropa kosztowała 140 dolarów za baryłkę. Obecnie ceny są ponad trzykrotnie niższe, ale nasz narodowy przewoźnik, według umowy, musi płacić ustaloną w 2008 roku cenę.
W związku ze złą kondycją przewoźnika, Skarb Państwa, który ma 68 % udziałów w spółce LOT, oczekuje zdecydowanych działań i szuka ratunku dla spółki. Pozostałe udziały należą do syndyka byłego inwestora, firmy Swissair, i pracowników.
Źródło artykulu: turystyka.wp.pl
Opublikowano: 2009-03-19 11:20:04
Link do strony z artykułem: http://turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=10957879&katn=3:0&lok=