Pokoje gościnne
Strona główna
Wszystkie wiadomości
Wiadomości z Polski
Wiadomości ze świata
Pokoje gościnne Kraków
Pokoje gościnne Zakopane
Pokoje gościnne Ustka
Pokoje gościnne Łeba
Pokoje gościnne Ustronie Morskie
Pokoje gościnne Kołobrzeg
Pokoje gościnne Karwia
Pokoje gościnne Międzyzdroje
Pokoje gościnne Węgorzewo
Pokoje gościnne Giżycko
Pokoje gościnne Augustów
Pokoje gościnne Rabka
Pokoje gościnne Szklarska Poręba
Pokoje gościnne Jastrzębia Góra
Pokoje gościnne Białka Tatrzańska
Pokoje gościnne Wisła
Pokoje gościnne Krynica
Pokoje gościnne Szczyrk
Pokoje gościnne Szczawnica
Pokoje gościnne Polanica Zdrój
Pokoje gościnne Karpacz
Pokoje gościnne Władysławowo

Mała wielka Portugalia

Ponad pięćset lat temu na afrykańskim Wybrzeżu Suahili pojawiły się statki Vasco da Gamy, Francisco Almeidy i innych portugalskich odkrywców?

Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, jak kilkuset nieokrzesanych rabusiów potrafiło sobie podporządkować handlowe i bogate społeczeństwa Kilwy, Zanzibaru, Mombasy, Malindi. Cywilizacje o tysiącletniej historii z dnia na dzień wpadły w ręce Portugalczyków. Jak piszą ówcześni kronikarze, Portugalczycy wzbudzali najpierw pogardę, a oferowane przez nich towary najwyżej litość - nie nadawały się na żadną wymianę. Ale towarem Portugalczyków, była szaleńcza odwaga, skuteczna broń i brutalność, która przeraziła pokojowe, handlowe społeczeństwa. Ten towar wymieniali na władzę.

Portugalczycy najpierw opanowali wybrzeża Afryki, zdobyli przyczółki w Indiach, Chinach, na Malajach, dotarli do Wysp Korzennych w dzisiejszej Indonezji. Po cynicznym "podziale świata" przez papieża Aleksandra VI otrzymali zielone światło do kolonizacji Brazylii. Ci niezwykli zdobywcy rekrutowali się głównie z wówczas surowej Estremadury, gdzie hartował się ich charakter. Co gnało ich na koniec świata? Czego się spodziewali? Czy ich siłą była wyłącznie chęć wzbogacenia się? Bywało, że z dalekich wypraw wracał zaledwie co dziesiąty uczestnik.

Portugalczycy jako pierwsi z Europejczyków kolonizowali na ogromną skalę świat. Wkrótce okazało się, że jest ich zbyt mało, nie potrafią utrzymać skromnymi siłami ogromnego imperium, kilkadziesiąt razy większego od metropolii. W podboju świata wyprzedzili ich inni. Ale to właśnie oni, jako ostatni opuszczali niektóre ze swych posiadłości. Makau oddali Chińczykom dopiero w roku 1999. Po niemal pięciuset latach, w roku 1975, wycofali się z Angoli i Mozambiku, kiedy już inne afrykańskie kolonie przeistoczyły się dawno w niepodległe państwa. Do dziś można łatwo spotkać Portugalczyków, którzy musieli opuścić Afrykę, choć ją kochają i czują sentyment do dawnych, lepszych czasów.

Portugalczycy nie mieli opinii dobrych gospodarzy, swe kolonie eksploatowali bezwzględnie. W Angoli przez pół tysiąclecia nie pozostawili żadnych inwestycji, gdzie indziej zbudowali jedynie piękne kościoły. Po imperium pozostał język - brazylijski Indianin mógłby dogadać się z rybakiem z Timoru, a intelektualista z Goa z szamanem z Gwinei Bissau. Szkoda, że do takich spotkań nigdy nie dojdzie.

JT



Źródło artykulu: turystyka.interia.pl

Opublikowano: 2009-04-07 14:40:02

Link do strony z artykułem: http://turystyka.interia.pl/swiat/news/mala-wielka-portugalia,1287316,3576