Pawełek opłynął samotnie na pontonie Horn
Polski podróżnik Arek Pawełek po opłynięciu Hornu pontonem wraca do Polski.
Pawełek - jako pierwszy na świecie -
samotnie pontonem opłynął przylądek Horn. Teraz wraca z Chile do Warszawy. Samolot z Frankfurtu, którym przyleci
podróżnik spodziewany jest na Okęciu o godz. 11.00.
Polscy przyjaciele i współpracownicy będą witać podróżnika w hali
przylotów warszawskiego lotniska. Pawełek opłynął Horn na motorowym odkrytym pontonie Onyx 24 lutego. W jego
wyprawie "Akuna Horn Expedition" uczestniczył też Wojtek Brzeziński, który
swoim Landroverem Defender 90 ubezpieczał go z lądu.
Obaj w styczniu polecieli do Chile, gdzie odebrali samochód i ponton, które
dotarły w połowie lutego kontenerem na statku. Po drobnych naprawach pontonu
Pawełek przepłynął z Punta Arenas nad Cieśniną Magellana do Puerto Williams
nad Kanałem Beagle, na chilijskiej wyspie Navarino. Po przymusowym postoju z
powodu trudnych warunków pogodowych wyruszył z Puerto Wiliams na Horn.
W niedzielę 24 lutego o godz. 19.44 czasu lokalnego (23.44 w Polsce) Polak
opłynął Horn. Południowy kraniec Ameryki Południowej zdobył w ciężkich
warunkach, do próby podchodził dwukrotnie. Po dwóch dniach od wypłynięcia
wrócił do Puerto Williams, pierwotnie miał wrócić po 27 godzinach od startu
do tego etapu.
Po odpoczynku w Puerto Wiliams przeprawił się na drugą - argentyńską -
stronę kanału Beagle do Ushuaia, gdzie spotkał się z Brzezińskim. Na
przyczepie przewieźli ponton do Punta Arenas, zapakowali do kontenera i
wysłali do kraju statkiem.
Podróżnik pokonał Horn motorowym pontonem Onyx. Ma on 6,7 m długości i
został wyprodukowany w 1986 r. Pawełek kupił go w Anglii i dostosował do
ekstremalnych warunków samotnej żeglugi. Łódź jest wyposażona w silnik
diesla o mocy 140 KM, co pozwala osiągnąć maksymalną prędkość 27 węzłów (ok.
50 km/h). Specjalnie dla potrzeb wyprawy wyprodukowany został autopilot
kierowany systemem satelitarnym GPS, ponton ma też system pozwalający
postawić go w normalnej pozycji w razie wywrotki.
Akwen wokół przylądka to jeden z najtrudniejszych pogodowo rejonów na
świecie. Ze względu na bardzo silne wiatry żegluga odkrytą łodzią, nawet w
okresie letnim, jest tam niezwykle ciężka.
Arek Pawełek o opłynięciu Hornu myślał od wielu lat. W 1998 roku na ożaglowanym
pontonie "Cena Strachu" przepłynął samotnie Atlantyk. Podróżnik mieszka
obecnie w Świętochłowicach. Ma 39 lat.
Źródło artykulu: turystyka.wp.pl
Opublikowano: 2008-03-06 08:30:00
Link do strony z artykułem: http://turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=9724499&katn=3:1&lok=