Pokoje gościnne
Strona główna
Wszystkie wiadomości
Wiadomości z Polski
Wiadomości ze świata
Pokoje gościnne Kraków
Pokoje gościnne Zakopane
Pokoje gościnne Ustka
Pokoje gościnne Łeba
Pokoje gościnne Ustronie Morskie
Pokoje gościnne Kołobrzeg
Pokoje gościnne Karwia
Pokoje gościnne Międzyzdroje
Pokoje gościnne Węgorzewo
Pokoje gościnne Giżycko
Pokoje gościnne Augustów
Pokoje gościnne Rabka
Pokoje gościnne Szklarska Poręba
Pokoje gościnne Jastrzębia Góra
Pokoje gościnne Białka Tatrzańska
Pokoje gościnne Wisła
Pokoje gościnne Krynica
Pokoje gościnne Szczyrk
Pokoje gościnne Szczawnica
Pokoje gościnne Polanica Zdrój
Pokoje gościnne Karpacz
Pokoje gościnne Władysławowo

Weekendowy kaprys - Madera

800 km od Lizbony, 600 km od Afryki, najbliższe Wyspy Kanaryjskie to 24 godziny rejsu promem. Odległość z Polski wynosi 7 godzin lotu prywatnym samolotem.

Madera i Porto Santo stanowią archipelag wysp wulkanicznych, zlokalizowany niemalże w połowie atlantyckiej drogi z Europy do Stanów Zjednoczonych. Odkryta przez Portugalczyków w 1418 roku, szybko została skolonizowana i zagospodarowana.

Historia przynależności terytorialnej jest dość ciekawa; archipelag zmieniał właścicieli kilkukrotnie na przestrzeni lat. W latach 1580-1640 wraz z Portugalią wchodził w skład Hiszpanii, następnie (1807-1814) był pod zarządem brytyjskim, aż wreszcie od 1976 stał się autonomicznym regionem Madery.

Infrastruktura komunikacyjna Europy zdecydowanie utrudnia dotarcie w to oddalone od cywilizacji miejsce. Droga lądowa z założenia jest niemożliwa. Próbując dopłynąć tam za pomocą statku traci się całe wakacje na podróż (o weekendzie nie wspominając). Korzystanie z linii lotniczych gwarantuje natomiast, że znalezienie optymalnego połączenia na weekend, bez przymusowego zwiedzania połowy Europy, graniczy nieomal z cudem.

Decydując się zatem na elastyczność czasową nie pozostaje nic innego, jak dotarcie za pomocą środka podróży niezależnego od oferty "publicznych" przewoźników. Wybór pada na prywatny samolot.

Pomijając zamieszanie związane z organizacją takiego lotu, pozostaje tylko wybrać czas startu i szykować się do podróży. Pierwsza sprawa - ze względu na ograniczony zasięg, niemożliwe jest dotarcie na Maderę jednym skokiem samolotem o wartości poniżej 15 milionów dolarów - trzeba lądować w celu zabrania paliwa. Ponieważ droga przebiega praktycznie wzdłuż Lazurowego Wybrzeża, Barcelona wydaje się być lotniskiem optymalnym do takiej operacji. Malownicze podejście do lądowania w otoczeniu wody i majaczącej w oddali hiszpańskiej metropolii, w połączeniu z wyjątkowo sprawną obsługą na lotnisku, pozostawia same pozytywne wrażenia.

Etap drugi - skok przez wodę. Trzy i pół godziny lotu, a dookoła w zasadzie wielka pustka. Absolutnie urzekające czarne niebo i modry ocean, nieśmiało oświetlony odbiciem księżyca.

Noc w samolocie nad oceanem z perspektywy pilota nasuwa skojarzenia z odkrywcami. Przez kilka godzin można poczuć się jak Charles Lindbergh samotnie pokonujący Atlantyk.

Swoistą zadumę i kontemplację przerywa polecenie kontroli ruchu lotniczego, nakazujące rozpoczęcie zniżania do lądowania. Poprzez chmury przebija się żółtawy punkt świetlny - jedyne źródło orientacji na środku oceanu - miasto Funchal, stolica Madery. Lądowanie na tej wyspie jest niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju; początkowe zniżanie wzdłuż tętniącego życiem miasta przechodzi płynnie w zakręt na małej wysokości, ażeby ostatecznie zakończyć się na płycie zbudowanego na filarach drogowych lotniska.

Urokliwa wyspa, nietknięta jeszcze duchem komercjalizacji, wynagrodzi z pewnością kilkugodzinną podróż. Weekend na środku oceanu przy wykorzystaniu publicznego transportu - niewykonalny.

Bartek Barncewicz



Źródło artykulu: turystyka.interia.pl

Opublikowano: 2008-12-02 13:20:09

Link do strony z artykułem: http://turystyka.interia.pl/swiat/news/weekendowy-kaprys-madera,1220438,3576



Polecamy Tłumaczenia prawnicze oraz Legalizacja samowoli budowlanej. Najlepsi prezenterzy, prezenterki oraz konferansjerzy i konferansjerki.