Zanim będzie za późno
Jesteśmy być może ostatnim pokoleniem, które ma okazję oglądać ginące zakątki przyrody. Lista miejsc, które niedługo mogą pozostać tylko na fotografiach jest długa, prezentujemy niektóre z nich.
Rajskie Malediwy
To państwo na Oceanie Indyjskim położone jest jedynie 2 metry ponad poziomem morza. Archipelag Malediwów liczy prawie 1200 wysepek znajdujących się w odległości 500 km od południowego krańca Indii. Jedynym miastem jest stolica Male, w której mieszka jedna czwarta całej ludności kraju. Pierwszy rzut oka na wyspy pozwala przyznać rację tym, którzy porównują je do raju. Tropikalna roślinność, palmy kokosowe, egzotyczne gatunki ptaków i ryb, żółwie morskie. Atrakcyjne plaże, ciepłe wody w płytkich lagunach, piękne rafy koralowe - to wszystko przyciąga na wyspy turystów. Jednak od jakiegoś czasu Malediwy znane są przede wszystkim z działań prezydenta Mohameda Nasheeda, który wobec groźby całkowitego zalania zwraca się do największych światowych potęg z prośbą o pomoc w ograniczaniu efektu cieplarnianego.
Umierające Jezioro
Jezioro Aralskie nazywane też Morzem Aralskim to bezodpływowe jezioro położone na granicy Kazachstanu i Uzbekistanu. Decyzja o uprawie na wielką skalę bawełny wzdłuż Syr Darii i Amu Darii, a następnie intensywna i zupełnie niezgodna z zasadami hydrologii budowa kanałów rozpoczęły powolne umieranie jeziora. Odprowadzana z obu rzek woda nie tylko nie docierała do jeziora, ale też nie nawadniała gleby bezpowrotnie w nią wsiąkając. Od lat 60 poziom wody w jeziorze stopniowo opada, najpierw o 20 cm rocznie, obecnie nawet o 90 cm w skali roku. Uczynienie z Uzbekistanu światowego potentata w produkcji bawełny udało się, ale kosztem katastrofy ekologicznej. Niegdyś czwarte co do wielkości jezioro świata, dziś jest zaledwie szesnastym i stale się pomniejsza. Podzielenie jeziora Tamą Kokoral doprowadziło do tego, że jedna część jeziora znowu napełnia się wodą, pojawiły się tam nawet ryby. Niestety wciąż brakuje pomysłu na uratowanie drugiej intensywnie parującej i pustynniejącej części.
Jeszcze widać ja z kosmosu
Wielka Rafa Koralowa ma 45 milionów lat i jest widoczna z kosmosu. Żyje tam 1500 gatunków ryb, 5000 gatunków mięczaków , 400 gatunków koralowców i 500 wodorostów. Rafa położona jest w odległości od 15 do 200 km od brzegu Australii, zajmuje łączną powierzchnię prawie 350 tys. km kwadratowych. Naturalnym procesem jest utrata budulca na skutek działania fal i wiatru, a następnie ponowne zawiązywanie. Problem w tym, że obecnie rafa rośnie najwolniej od 400 lat. W ciągu ostatnich 15 lat, przyrost zmniejszył się o 15 proc. Rozwojowi koralowców przeszkadza zwiększona zawartość dwutlenku węgla w wodzie i ocieplająca się woda oceanów. Zmiana składu chemicznego i przede wszystkim temperatury wody są szkodliwe dla organizmów tworzących Rafę.
Antarktyda topnieje
Globalne ocieplenie i zmiany klimatyczne są odpowiedzialne także za topniejące lody Antarktydy. Lodowce topią się szybciej niż spodziewali się naukowcy, gwałtownie rosnący z tego powodu poziom wód w oceanach, może grozić globalną powodzią. Każdego roku lodowce Antarktydy tracą ponad 100 mln ton lodu. Przyrost śniegu jest mniejszy i nie uzupełnia strat, a temperatura wód wokół Arktyki tylko w ostatnim roku wzrosła o 0,2 stopnie Celsjusza. Gwałtownie topnieją także lody wokół drugiego z biegunów Ziemi, zmniejsza się obszar Grenlandii.
EP
Źródło artykulu: turystyka.interia.pl
Opublikowano: 2009-03-31 16:30:04
Link do strony z artykułem: http://turystyka.interia.pl/wiadomosci/news/zanim-bedzie-za-pozno,1283621,236