Kraków: "rynek umrze"
Coraz więcej restauracji w centrum Krakowa jest wystawionych na sprzedaż. Drożeją prąd i żywność, nie spadły w ogóle wywindowane niedawnym boomem czynsze, a turystów coraz mniej - pisze krakowska "Gazeta Wyborcza".
Kraków: "rynek umrze"
Coraz więcej restauracji w centrum Krakowa jest wystawionych na sprzedaż. Drożeją prąd i żywność, nie spadły w ogóle wywindowane niedawnym boomem czynsze, a turystów coraz mniej - pisze krakowska "Gazeta Wyborcza".
- Kilka lat temu znalezienie odpowiedniego lokalu graniczyło z cudem - mówi anonimowy rozmówca "GW", który wystawił swoją restaurację na sprzedaż. - Teraz wolnych lokali jest na pęczki i to w świetnych miejscach. Pięć minut Krakowa minęło, turyści prędzej pojadą na Ukrainę lub do Bułgarii - mówi.
- Zabrakło turystów, a klienci z Krakowa do nas nie docierają, bo nie mają gdzie zaparkować samochodów. Jeżeli dostęp do Rynku nie będzie łatwiejszy, Rynek stanie się martwy - mówi Leszek Lejkowski, szef Stowarzyszenia Gastronomików Rynku Głównego.
- Restauratorzy za bardzo nastawiają się na turystów, a zapomnieli o mieszkańcach - kontruje Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta ds. turystyki. - Mało jest programów lojalnościowych, kart stałego klienta - mówi w "GW". Mieszkańców miasta odstraszają także wysoki ceny. Większość lokali w okolicach Rynku i na Kazimierzu to drogie miejsca, w których rzadko da się zjeść obiad za mniej niż 35-40 złotych.
Nowość w OnetPodróże
Rezerwuj wycieczki on-line – sprawdzone oferty: Egipt, Sharm el Sheikh od 1030 zł, 7 dni, 3* HB >>
Źródło artykulu: podroze.onet.pl
Opublikowano: 2009-03-09 15:10:03
Link do strony z artykułem: http://podroze.onet.pl/1930649,wiadomosci.html