Śląsk: spróbuj garnuszka górniczego
Garnuszek górniczy, czyli zapiekanka z ziemniaków, mięsa wołowego i wieprzowego oraz fasolki szparagowej i ogórka kiszonego to setny produkt z województwa śląskiego na ogólnopolskiej Liście Produktów Tradycyjnych.
Śląsk: spróbuj garnuszka górniczego
Garnuszek górniczy, czyli zapiekanka z ziemniaków, mięsa wołowego i wieprzowego oraz fasolki szparagowej i ogórka kiszonego to setny produkt z województwa śląskiego na ogólnopolskiej Liście Produktów Tradycyjnych.
Śląskie to pierwszy region w kraju, który zarejestrował aż 100 produktów tradycyjnych. W sumie cała lista liczy obecnie 611 wyrobów.
Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Artur Ławniczak obecny na konferencji prasowej z okazji jubileuszowego wpisu podkreślał, że produkty regionalne to zdrowa alternatywa dla produkowanej przemysłowo żywności. "Powstają w oparciu o tradycyjne receptury, ale najważniejsze, że smakują konsumentom" - powiedział.
"Dziękuję władzom województwa śląskiego, że taką wagę przywiązują do promowania tych produktów. To przykład dobrego partnerstwa między samorządem, a organizacjami pozarządowymi" - dodał Ławniczak.
Marszałek województwa śląskiego Bogusław Śmigielski podkreślał, że Śląskie to region bardzo różnorodny, również kulinarnie. "Lista pokazuje tę różnorodność, pokazuje też aktywność mieszkańców" - mówił.
Listę Produktów Tradycyjnych prowadzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Mogą się na niej znaleźć potrawy charakteryzujące się tradycyjną, przynajmniej 25-letnią metodą wytwarzania, których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji.
Jak mówiła Romana Kosek z powiatowego zespołu doradztwa rolniczego z Tarnowskich Gór, która przygotowała już 11 wniosków, w tym ten dotyczący garnuszka górniczego, wymaga to wiele pracy i starań. "To poszukiwania w bibliotekach, muzeach, spotkania z gospodyniami. Przepis na garnuszek górniczy odtwarzałam m.in. z paniami z Radzionkowa, bo to potrawa zapomniana" - powiedziała.
Dodała, że garnuszek górniczy uchodził za potrawę dość drogą w czasach, kiedy był popularny, głównie ze względu na mięso wołowe. Żony górników przyrządzały to danie najczęściej na Barbórkę oraz inne świąteczne okazje.
Wójt Lelowa, gdzie powstaje inspirowana żydowską tradycją zapiekanka mięsno - ziemniaczana - ciulim, zapewnia, że produkt regionalny może być wspaniałą atrakcją, przyciągającą turystów. W Lelowie latem organizowane jest Święto Ciulimu - Czulenczu. W pierwszej edycji w 2003 r. uczestniczyło zaledwie 150 osób, w ubiegłorocznej - ok. 4 tys.
"Wymyśliliśmy, żeby tę potrawę tak rozpropagować, żeby ściągnąć klientów. Od pierwszego święta do Lelowa przyjeżdżają non stop różne grupy i kupują tę potrawę. Zyskuje gmina, Koła Gospodyń Wiejskich, które gotują ciulim, nawet zwykli mieszkańcy zarabiają na miejscach parkingowych" - powiedział wójt miasta Jerzy Szydłowski.
Nowość w OnetPodróże
Rezerwuj wycieczki on-line – sprawdzone oferty: Egipt, Sharm el Sheikh od 1030 zł, 7 dni, 3* HB >>
Źródło artykulu: podroze.onet.pl
Opublikowano: 2009-03-23 17:30:04
Link do strony z artykułem: http://podroze.onet.pl/1939367,wiadomosci.html